Producenci
O mnie

Cześć.Jestem Agnieszka. 

 

Specjalista od żywienia. Instruktor jogi. Naturopata. Masażysta (relaks).

Miłośniczka ajurwedy (najstarszej medycyny na świecie), którą sama stosuję na co dzień od lat. 

 

Taka sytuacja jest na dzień dzisiejszy, a jak było ?

 

    Urodziłam się w 1973 roku niedaleko Łodzi.

 Moje dzieciństwo nie było za słodkie. Tato nadużywał alkoholu. Czasami bałam się wracać ze szkoły do domu, gdy mama pracowała po południu. Czasami włóczyłam się godzinami po mieście.

Bywały również i dobre chwile, jak wspólne z rodzicami spędzane wakacje.

 

Jako nastolatka chciałam się szybko usamodzielnić.

Jestem bardzo rodzinną osobą , dlatego marzyłam o stworzeniu ciepłego, rodzinnego domu.

W wieku 20 lat zostałam szczęśliwą mamą Łukasza. Chciałam mieć dwoje dzieci i tak, po 3 latach na świat przyszedł Bartosz.

To były lata 90-te. Wspominam je bardzo ciepło jednak bycie mamą dwóch małych chłopaków i do tego praca na etacie po 10 godzin dawały mi popalić.

Pojawiły się różne problemy zdrowotne. Głównie problemy trawienne oraz alergia. Osłabienie organizmu, zmęczenie i nerwowość, stany depresyjne.

Po 10 latach odwiedzania różnych lekarzy specjalistów, którzy stawiali mi swoje diagnozy, miałam wrażenie, że ciągle stoję w miejscu. 

Dokuczały mi silne bóle pleców i pojawiające się czasami bóle migrenowe głowy. Do tego dochodziła arytmia serca.

Każdego roku na wiosnę miałam objawy przeziębienia, z katarem, bólem gardła. Czasami traciłam głos z powodu zapalenia krtani. Wtedy mój klient zasugerował mi, że może mam alergię.

W końcu na mojej drodze pojawiła się joga.

Pierwsze ćwiczenia nagrywałam na kasetach z programu w telewizji. Przeczytałam kiedyś, że Sting (mój ulubiony piosenkarz) również ćwiczy jogę.

Dzięki ćwiczeniom jogi pozbyłam się bóli kręgosłupa i głowy. To był dla mnie ogromny przełom, ponieważ wcześniej zażywałam silne leki przeciwbólowe, które nie są obojętne dla organizmu.

Byłam zdziwiona, i mile zaskoczona, że człowiek jest w stanie sam sobie poradzić z takimi problemami.

Dzięki jodze poznałam ajurwedę. Dużo na ten temat czytałam i byłam coraz bardziej tym tematem zafascynowana.

Zdesperowana postanowiłam spotkać się z lekarzem ajurwedy. Ta decyzja zapadła w listopadzie.

Koleżanka, która prowadzi szkołę jogi w Łodzi poinformowała mnie, że będzie u niej dobry specjalista ale dopiero w lutym. Powiedziałam : zapisz mnie, będę czekać.

Poczekałam. Czułam, że po tej wizycie będzie przełom. I tak było.

Po godzinnej konsultacji z lekarzem ajurwedy (osoba z Indii, która studiowała przez co najmniej 4 lata tę wiedzę a później praktykowała w różnych szpitalach),dowiedziałam się, że mam alergie wewnętrzną i muszę odstawić gluten oraz laktozę. Były też inne zalecenia jak choćby nie picie kawy, herbaty i nie jedzenie czekolady oraz mięsa czerwonego. Miałam zrobić różne badania aby potwierdzić tę diagnozę.

Kiedy wyszłam po tej wizycie, poczułam jak by świat mi się na chwilkę zawalił.

Szybko jednak wzięłam się w garść. Opanowałam sytuację. Wróciłam do domu i zaczęłam szukać porad, jak zmienić dietę, jak zorganizować się po nowemu w kuchni i zrobiłam nowe zakupy.

Badania potwierdziły diagnozę i pokazały więcej produktów spożywczych, na które byłam uczulona.

Między innymi była to pomarańcza, orzechy laskowe, siemię lniane i agar.

Dzisiaj czuję się tak, jakbym dostała nowe, lepsze życie.

W trakcie mojej przemiany bardzo się rozwinęłam. Poznałam nowe możliwości, nowe produkty, nauczyłam się lepiej dbać o dietę. Jestem za to bardzo wdzięczna.

Moja świadomość bardzo się poszerzyła. Porzuciłam dotychczasowe nawyki i zaczęłam bardziej uważać na swoją dietę i inne rzeczy, które robię w życiu.

Dałam radę. To był moment, w którym poczułam jakbym się obudziła.

Skończyły się problemy z wiecznie zablokowanymi zatokami czy zapaleniami gardła.

Chciałabym podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami.

Jeśli masz obawy , że Ty nie dasz rady zmienić coś w swoim życiu, to zapewniam ciebie, że jest to możliwe. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sklep ekologiczny online Równowaga-Ochrona i blog powstał z doświadczeń i pasji.

 

 

       

 

 

 Kim jestem?

 

Kobieta  40+. 

 Na co dzień jestem po prostu mamą i żoną.

Od 2007 roku prowadzę działalność gospodarczą.

Nie boję się wyzwań. Uwielbiam się uczyć i doświadczać nowych rzeczy. Wtedy czuję, że żyję.

Uwielbiam spacer, góry, morze, wieś, dobrą książkę, wyjazd pod namiot i podróże.

 

 

 


Kiedy byłam dzieckiem tato mówił na mnie pieszczotliwie : "bąbelek". 

 

 

Od dziecka byłam drobna i blada na twarzy. 

Jako mała dziewczynka byłam typowym niejadkiem. 

Najmilsze wspomnienie kulinarne z dzieciństwa to kanapka z masłem, pomidorem i cebulką Takie czasy.

Uwielbiałam ciasto, które piekła moja mama  - murzynek.

  

 Dzisiaj jestem mamą dwóch wspaniałych, dorosłych już synów. 

Kiedy dzieci były małe nie łatwo było pogodzić pracę zawodową z byciem mamą i żoną.

Brakowało mi dobrej organizacji. Często jadłam w biegu, nie myśląc o tym, czy to co jem na pewno mi służy i prawidłowo odżywia mój organizm. 

 

 Musiałam przejść długą drogę do miejsca, w którym jestem teraz.

To co mnie spotkało traktuję jako dar, którym chcę się dzielić.

 

 

 Pokonałam wiele trudności.

Zdobyłam swoje małe szczyty i idę dalej.

 Z każdym dniem jestem silniejsza i gotowa stawić czoło nowym wyzwaniom. Porażki

traktuję jak cenną lekcję. Każdego dnia chcę robić krok na przód. Nieustannie pogłębiam

swoją wiedzę.

 

Każdy dzień można przeżyć tylko jeden raz

 

 

 

7 Lat temu, po stracie jednego kota, który był chory i jego odejście było długie, bolesne i kosztowne, postanowiliśmy kupić drugiego kota aby wypełnić pustkę panującą w domu.

Okazało się, że nowy kot zaczął również bardzo chorować. Po różnych przebojach lekarze weterynarii powiedzieli mi, żebym dała sobie z nim spokój bo nic z niego nie będzie.

Mój upór i cierpliwość pozwoliły mi go uratować. Zrobiłam to, co poleciłabym człowiekowi. Skontaktowałam się z dietetykiem zwierzęcym w celu ustawienia diety przy chorobach, które mój kot posiada.

Zmiana diety, zioła, witaminy. Dużo picia - wypłukiwanie toksyn i nawodnienie organizmu.

Kot dzisiaj ma 7 lat i jest z nami. Cudowny, kochany. 

Odruchowo zaczęłam przypadkowo pomagać rodzinie oraz znajomym.

 Mój starczy syn  namówił mnie do otwarcia sklepu i pisania bloga aby pomagać na szerszą skalę.

Założyłam blog, w którym się dzielę swoimi doświadczeniami.

 

Mam także sklep ze sprawdzonymi przeze mnie naturalnymi produktami.

 

 

Najbardziej zależy mi na tym, aby pokazać Ci ile możesz dla siebie zrobić samemu.

 

 

 

 

 

I w taki sposób doszłam do tego miejsca. Jeżeli Ty też tu jesteś to gratuluję

wytrwałości w czytaniu. 

 

 

 


 

 

 

Jaka jestem?

 

 

 

Niczym nie różnię się od Ciebie.

Kocham ludzi, zwierzęta i rośliny.

Latem w weekend lubię wyskoczyć pod namiot lub w góry.

Uwielbiam podróżować i poznawać nowych ludzi.

Lubię spacery i jazdę na rowerze, szum morza. 

Gotowanie traktuję jak medytację. 

Lubię dobre kabarety i komedie romantyczne oraz wino wytrawne.

 Lubię czytać książki .

Nie lubię marnować czasu.

Przez cały czas się dokształcam .

 


 

 

 

Opinia jednego z klientów:

 

" Dzięki tej Pani moja wątroba jest zdrowsza o 50%. Ona naprawdę zna się na rzeczy "

 

Drugi klient (koleżanka):

 

Musiałam do Ciebie zadzwonić. Po zrobieniu badań mój lekarz stwierdził, że moja wątroba nigdy  nie miała tak dobrych wyników. To dzięki tobie i twoim ziółkom. "

 

 

 Joga

 

Zapraszam do śledzenia mojego fanpage oraz instgrama rownowaga_ochrona

 

 

Pamiętaj: Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl