Sernik z rosą.

0
Sernik z rosą.

Jest to nie tylko mój ulubiony sernik. Ten sernik bardzo lubi moja mama i moje dzieci.

 

Dwa lata go nie piekłam jak musiałam przejść na dietę bezglutenową i bezlaktozową. Dzisiaj wiem już, że to nie jest żadna przeszkoda i spokojnie taki sernik można zrobić.

Ja najczęściej go robię na Święta ale nie ma przeszkód aby go robić częściej.

 

Blacha 25 na 36 cm.

Składniki :

Ciasto na spód.

- 30 dkg bezglutenowej mąki (mieszanka do wypieków) - ok. 2 szklanki

- 2 żółtka + 1 jajko całe

- 15 dag masła (u mnie klarowane)

- 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej albo proszku do pieczenia

- 15 dkg cukru pudru

 

Część serowa.

- 1 kg sera (bez laktozy - u mnie z Mlekowity)

- pół szklanki oleju

- 1 szklanka cukru pudru

- 1 budyń śmietankowy

- 4 żółtka + 2 jajka całe

- zapach pomarańczowy , cytrynowy lub waniliowy.

- półtorej szklanki mleka bez laktozy albo roślinnego np. ryżowego.

 

Wykonanie :

1. Składniki na ciasto wsypujemy do miski. Ja robię tak jakbym kroiła ciasto nożem. Tak robię zawsze z ciastem kruchym. Kroję do momentu kiedy w misce powstanie coś na kształt kruszonki. Wtedy gniotę ciasto rękoma, zawijam w srebrną folię i wkładam do zamrażalnika na 15 minut.

2. Naszykować foremkę tzn wyłożyć papierem do pieczenia albo nasmarować masłem klarowanym albo olejem kokoswym i posypać bułką tartą bezglutenową.

3. W dzbanku blendera miksujemy jajka i cukier. Dodajemy olej, budyń, zapach, mleko i dodajemy ser. Wszystko miksujemy.

4. Wyjęte ciasto z zamrażalnika  wykładamy na blachę. Pomagamy sobie ugniatając palcami.

5. Na ciasto wylewamy ser z dodatkami z dzbanka.

6. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok.190 stopni i pieczemy ok.50 minut.

7. Pod koniec pieczenia ubijamy białka z lodówki z cukrem pudrem, który dodajemy stopniowo (białka lepiej się ubiją jak bedą zimne i włożone do zimnej, metalowej miski z dodatkiem odrobiny soli ).

8. Wyjmujemy ciasto z piekarnika, wykładamy na nie ubitą pianę i wkładamy  na 10/15 minut ale temperaturę w  piekarniku zmniejszamy na 150 stopni.

9. Ja zawsze po upieczeniu zostawiam jeszcze ciasto w piekarniku aby lekko ostygło i nie dostało szoku.

10. W trakcie stygnięcia powinny na serniku pojawić się kropelki rosy.

 

 

 

Smacznego.

 

Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.

Komentarze do wpisu (0)

Tematyka

Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem. Agnieszka Lewandowska. Przeszłam długą drogę od choroby do równowagi. Wiedzą, którą zdobyłam pragnę się dzielić. Jestem naturopatą i instruktorką jogi. Uświadamiam, wspieram, informuję. Zajmuję się Ajurwedą.

Autorka

Bransoletki

 
Dobre wiadomości
Jeśli zostawisz mi namiary to dam Ci znać o nowościach.
Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Blog kategorie
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl