IMG_20170823_090023_205.jpg

2018-03-21 00:00:00

Śniadanie białkowo-tłuszczowe. Równowaga-Ochrona.

Śniadanie to podobno najważniejszy posiłek dnia.

Czy na pewno?

 

W życiu dietetycznym są różne trendy. Co dzisiaj jest dobre za jakiś czas może się okazać, żę wręcz przeciwnie. Tak było chociażby z jajkami. Kiedyś były okryte złą sławą a teraz wszyscy ogłaszają, że jedzenie jajek jest bardzo zdrowe. Kiedyś wolno było zjeść jedno jajko tygodniowo gdyż podobno podnoszą cholesterol, teraz okazuje się, że w jajku są także substancje obniżające poziom cholesterolu - lecytyna i kwasy omega-3. Zawsze takie sprzeczności mnie dziwią. Skąd one się biorą? Teraz już wiem.

Każdy przecież ma inny organizm. Wiem to z ajurwedy.

 

" Co dla jednego będzie lekarstwem, dla drugiego może być trucizną."

 

Na mnie bardzo obrazowo zadziałało właśnie to zdanie. Otworzyło mi oczy na wiele zagadnień dotyczących żywienia. Teraz  już wiem, że ajurweda nic nie ogólnia. Nie ma diety czy pokarmu idealnego dla wszystkich.

W ajurwedzie rozróżniamy trzy dosze (typy organizmu) i każda dosza ma inne wskazania żywieniowe.

 

Zapraszam do zrobienia sobie testu aby się zorientować jaką doszą jesteśmy. https://www.rownowaga-ochrona.pl/test-doshy

 

 

 

Dzisiejszy temat dotyczy śniadania.

 

Ajurweda mówi , że śniadanie powinno być lekkie, jednak trochę solidniejsze i cieplejsze w okresach zimowych.

 

Osoby typu Wata będą się dobrze czuły po ciepłym śniadaniu, np. miska owsianki na mleku kokosowym z masłem ghi, miodem i rodzynkami lub jabłkiem lub omlet na słodko.

 

Osoby typu Pitta mogą zjeść na śniadanie owoce, np. sałatkę owocową albo koktajl.

 

Osoby typu Kapha mogą się obejść bez śniadania.

 

Postępowanie zgodnie z zaleceniami dosha pozwoli nam cieszyć się energią, zdrowiem i równowagą.

 

W dzisiejszych czasach dietetycy bardzo chwalą sobie śniadania białkowo-tłuszczowe  chociaż kiedyś były promowane śniadania węglowodanowe.

 

Jedne i drugie mają swoje zalety i każdy musi poczuć na sobie, po których lepiej się czuje.

 

Nie ma co wariować. Jeżeli jednego dnia masz ochotę na omleta czy jajecznicę a na drugi dzień owsiankę, to dla mnie nie ma problemu.

 

Faktem jest, że gdy w zeszłym roku słyszałam porady Ani Lewandowskiej, co zjeść na śniadanie w wigilię aby przetrwać do kolacji i była to propozycja jajecznicy z warzywami, spróbowałam i muszę powiedzieć, że nie byłam głodna do wieczora.

 

Przy śniadaniach białkowych nie ma miejsca na węglowodany (tu kłania się dieta nie łączenia).

 

A ja znowu uważam, żeby każdy przetestował, jak się lepiej czuje. Ja do omletu lubię dodać sobie jakiś płatków. Czasami do jajecznicy lubię kromkę chleba na zakwasie (chleba jem mało więc czasami mam po prostu ochotę).

 

Dietę nie łączenia stosuje i bardzo chwali Agnieszka Maciąg. Podobno pozwala jej czuć się zdrowo i wyglądać pięknie. Nie wątpię.

 

 

Zalecenia trenerów sportu:

 

Śniadanie z węglowodanów jest polecane przed treningiem.Takie śniadanie zapewni nam dużo energii przy ćwiczeniach. To glikogen zamieniony w glukozę da nam energię dla mięsni. Nie jemy jednak węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym.

 

Śniadanie białkowe sprawdzi się w dniu kiedy nie robimy treningu albo robimy go w porze późniejszej. Białko da nam na dłużej uczucie sytości.

 

 

Płatki quinoa jagodowe.

 

Przed intensywnymi ćwiczeniami typu: bieganie, kolarstwo,triathlon, sporty walki, tenis itd, na śniadanie najlepiej się sprawdzi ryż basmati, brązowy z rodzynkami, makaron brązowy lub płatki quinoa.

 

Śniadanie powinno być zjedzone 2-3 godziny przed treningiem.

 

Jeżeli ćwiczysz mniej intensywnie typu: joga, pilates, siłownia, pływanie, amatorska jazda na rowerze to sięgajmy po produkty węglowodanowe, które w swoim składzie mają większą ilość białka i błonnika jak: płatki quinoa, owsiane, gryczane, amarantusa, chia, bataty, kasze gryczaną, perłową oraz również ryż basmati, brązowy, makaron teff i gryczany.

 

Posiłek zjedzmy 1-2 godziny przed treningiem.

 

Według dietetyków i lekarzy większość ludzi po 40-stce nie toleruje laktozy. Zaleca się używanie mleka roślinnego (kokosowe, sojowe, ryżowe) lub kozie (jest lepiej tolerowane przez organizm niż mleko krowie i porównuje się je składem do mleka ludzkiego). 

 

Dzisiaj podam kilka przykładów śniadań białkowych:

 

1. Jajko sadzone na awokado.

2. Jajecznica na boczku.

3.Tatar wołowy.

4. Śledzie w oleju.

5. Sałatka z makreli i jajek.

6.Twarożek ze szczypiorkiem i żodkiewką.

7.Tofu z boczkiem.

8.Tatar z łososia.

9.Owsianka.

10. Komosa ryżowa (płatki z mlekiem lub potrawka)

11.Jajka na miękko.

12.Wariacje z omletami.

13.Ser owczy.

14. Sasłatka z sosem winegret i np. mozarellą.

15.Klopsiki z mięsa z kurczaka lub indyka.

16.Szynka lub dobre parówki.

17. Zupy (moje ulubione). Dobrze się trawią i z właszcza zimą są wspaniałe bo ciepłe.

 

Mam nadzieję, że zwolennicy śniadań białkowych znajdą tutaj jakieś wskazówki dla siebie.

 

Pamiętajmy jednak o tym, że śniadanie i kolacja powinny być lekkie. Rano dlatego, że nasz organizm jeszcze jest do końca nie rozbudzony i może być spowolnione trawienie, a wieczorem dlatego, że sie lepiej śpi.

 

Według ajurwedy najćięższy posiłek powinno się zjeść między 13:00 a 14:00.

 

Nie trzymajmy się jednak sztywno zaleceń. Wsłuchajmy się w swój organizm. Znam osoby, które biegają rano bez śniadania i bardzo sobie chwalą tę metodę.

 

Moja koleżanka korzystała z diety pudełkowej i byłam bardzo zdziwiona widząc menu, w którym wieczorem były ciężkie kolacje typu bigos czy zapiekanka. Trener na siłowni tłumaczył, że teraz jest nowa teoria, i że podobno w nocy sie lepiej trawi i lepiej śpi po zjedzeniu kolacji węglowodanowej. Ja osobićie źle sypiam jak się najem na noc więc do mnie ta teoria nie przemawia. Pewnie każdy organizm ma inaczej więc tak jak wspomniałam na początku należy siebie obserwować i słuchać swojego organizmu.

 

 

 

Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.


 

Polecane artykuły