IMG_20180215_211839_328.jpg

2018-02-20 00:00:00

Zupa dyniowa - krem. Równowaga-Ochrona.

Zupa z dyni na moim stole gości dosyć często. Dlaczego? Gdyż jest szybka w wykonaniu, łatwa, smaczna i zdrowa, a w ogóle to uwielbiam zupy.

 

Jest na pewno oznaką jesieni. Ma piękny, bursztynowy kolor. Kiedy dodamy do niej trochę przypraw, stanie się bardziej rozgrzewająca. Jest świetną propozycją na obiad ale sprawdzi się również wieczorem jak przyjdą goście albo na śniadanie. Teraz za pewne się zdziwisz ale od jakiegoś czasu jedzenie zup na śniadanie to dla mnie nie żaden problem. Nauczyła mnie tego ajurweda i mój syn, który po powrocie z Tajlandii opowiadał, że tam nie ma takich wyraźnych różnic między daniami jak jest u nas. W Polsce niektórzy nie wyobrażają sobie  jeść mięso na śniadanie. Dla innych zupy to tylko obiad a w Tajlandii wszystkie dania się mieszają. Bartosz często jadał tam na śniadania zupy warzywne, świeżo ugotowane i dobrze przyprawione. Według ajurwedy śniadanie powinno być lekkie więc zupa jak najbardziej do tego pasuje. Oczywiście mówimy o zupach warzywnych a nie na wywarach mięsnych. Ostatnio stałam się posiadaczką urządzenia Perfect Mix (nie jest to reklama) i gotowanie zup stało się jeszcze prostsze.

 

Wróćmy do zupy z dyni.

 

SKŁADNIKI :

 

- 1 albo dwie dynie hokkaido (zależy jakie duże i na ile osób ma być zupa)

- bulion warzywny (może być bio kostka)

- 2-3 ziemniaki (zawsze do zup typu krem dodaję ziemniaki aby bardziej zagęścić)

- mleko kokosowe

- kawałek imbiru albo sproszkowany

- curry

-2 marchewki

- pół łyżeczki masła klarowanego

- sól, pieprz

- cynamon

- pikantna papryka

-opcjonalnie sok z pomarańczy (ja nie daję bo z synem jesteśmy uczuleni na pomarańczę)

 

 

 

 

WYKONANIE:

 

1.Dynie przekrawam na pół albo jeszcze drobniej i piekę w piekarniku ok. pół godziny.

2. Na patelni podsmażam cebulę i marchew startą lub drobno pokrojoną.

3. Do garnka z wywarem dodaję pokrojoną dynię, cebulę, marchew i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotuję 20 minut aż ziemniaki będą miękkie.

4. Dodaję masło klarowane i przyprawy.

5. Zupę miksuję.

6. Wykładam do misek, polewam mleczkiem kokosowym i posypuję podsmażonymi pestkami dyni.

 

 

 

Ostatnio mój drugi syn - Łukasz wcisnął sok z cytryny i mu bardziej smakowała. Jak widać w tej zupie dozwolone są różne wariacje. Każdy może sobie wypracować swój ulubiony przepis.

 

Smacznego.



Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.

Polecane artykuły