medicine-2449619_1920.jpg

2018-01-14 00:00:00

Antybiotyk - dobry czy zły ?

Zło konieczne - rozwiązanie na krótką metę.

 

Słowo antybiotyk to łacińskie "anty bios", czyli przeciw życiu.

Dziś pod nazwą antybiotyku kryje się ściśle określona definicja : substancje wytwarzane przez mikroorganizmy lub ich sztuczne odpowiedniki i modyfikacje wykazujące właściwości bakteriobójcie lub bakteriostatyczne (zatrzymujące rozwój bakterii).

 

Pierwszym antybiotykiem była penicylina. Głównym jej źródłem są grzyby - pleśń.  Pewien badacz Aleksander Fleming, znany z nieporządku, zaobserwował, że na jedej z szalek, na której chodował bakterie wyrosła pleśń. Doszedł po obserwacji do wniosku, że grzyb wydziela czynnik hamujący rozwój bakterii.  W 1938 r. grupa trzech naukowców, w skład której obok Fleminga weszli Howard Walter Florey oraz Ernst Boris Chain, wyizolowała składnik czynny zakładając rok później pierwszą na świecie wytwórnię penicyliny.Rozwój nauki sprawił, że udoskonalono jej cząsteczki. Zwiększono ich aktywność jednocześnie zmniejszając dawkę przy zachowaniu tego samego efektu.

 

Z czasem udało się wynaleźć antybiotyki działające na inne bakterie jak penicylina.

Odkrywano także inne antybiotyki, które miały inny mechanizm działania. Była już taka nadzieja, że dzięki antybiotykom niedługo pozbędziemy się chorób bakteryjnych. Niestety coraz częściej były przypadki nieskuteczności antybiotyku.

Cztery lata po wprowadzeniu penicyliny do masowej produkcji odkryto pierwsze szczepy na nią odporne. Było to w roku 1947. Od tego momentu zaczął działać mechanizm goniącego króliczka. Naukowcy wymyślają i wprowadzą nowy antybiotyk na rynek a po kilku latach okazuje się, że dany szczep się na niego uodpornił. Zwykle pierwsze doniesienia o tym są ze szpitali amerykańskich albo japońskich.

 

Dzisiaj ostatnią deską ratunku są chemoterapełtyki, np. sulfometoksazol czy linezoid. Jak historia pokazuje, pojawienie się szczepów opornych to tylko kwestia czasu.

Powstały mechanizmy obronne u bakterii. Przyzwyczajają się do antybiotyków i uodparniają na nie. Tajną bronią bakterii jest ich elastyczność i zmienność. Ich krótki czas generacji sprawia, że dzieje się to prawie nan naszych oczach.

Mechanizm działania bakterii jest prosty. Biorąc antybiotyk, doprowadzamy do sytuacji w której na początku giną najsłabsze bakterie. Najmocniejsze giną jako ostatnie i jeżeli przerwiemy branie antybiotyku możemy nie doczekać się wyeliminowania tych najsilniejszych bakterii a te z kolei się odrodzą jeszcze silniejsze i odporniejsze niż te z przed podania antybiotyku. Dzieję się tak dlatego, że bakterie są zdolne do przekazywania sobie dużych fragmentów DNA. Bakteria dotąd wrażliwa na antybiotyk po takim transferze staje się odporna. Jeżeli wyobrazimy sobie miliardy bakterii w jednym miejscu to szansa na takie połączenie jest bardzo realna. Fragment DNA może zostać przekazany pomiędzy bakteriami różnych gatunków albo między bakterią a wirusem.

 

Swoją wiarą w antybiotyki doprowadziliśmy do sytuacji, w której zapomnieliśmy, że istnieją inne, alternatywne metody walki z bakteriami.

 

Jedną z metod są szczepionki ale okazuję się, że nie jesteśmy w stanie zaszczepić się na wszystkie choroby.

Bardzo obiecująco wyglądają badania nad bakteriofagami czyli wirusami, któe atakują bakterie. Terapia ta jest już znana od 1919 roku, gdzie Felix d'Herelle wykorzystał bakteriofagi do leczenia czerwonki. swoje odkrycie zawdzięcza obserwacją pewnego brytyjskiego lekarza, walczącego z epidemią cholery. ZAuważył on, żę Hindusi pijąc wodę z Gangesu chorowali znacznie rzadziej.

Mikrobiolodzy dobrze wiedzą, że najlepszym miejscem pozyskiwania bakterii są ścieki. Rozwój metody fagowej został zahamowany przez odkrycie antybiotyków. Ciekawe jest to, że największe dzisiaj sukcesy w tej dziedzinie odnoszą naukowcy z krajów byłego ZSRR ( Gruzji), którzy przez ogranizone fundusze na rozwój antybiotyków szukają innych metod leczenia.

Pomimo tego, że wyniki badań nad metodą fagową wyglądają obiecująco, do pełnego sukcesu jeszcze sporo brakuje.

Dzisiaj mamy ponad sto różnych antybiotyków na rynku. Unikajmy brania antybiotyku przy byle przeziębieniu. Zacznijmy stosować domowe metody leczenia , które pomagały przez setki lat naszym babciom.

 

Na przeziębienie nie ma nic lepszego jak odpoczynek. Dobrze zrobi duża dawka WIT C, dużo płynów, lekkie jedzenie, inchalacje, bańki, gorącaz kąpiel czy sauna. Można wspomóc się ziółkami, miodem czy cytryną. Dwa, trzy dni i będzie po wszystkim.

 

Po więcej szczegółów odsyłam do osobnego artykułu: Przeziębienie, kaszel, ból gardła - jak sobie pomóc.

 

Amerykańscy naukowcy zbadali i porównali florę bakteryjną przeciętnych Amerykanów i Indian mieszkających w szałasach. Okazało się, że Indianie mieli o wiele bogatszą florę bakteryjną niz Amerykanie.

 

Jedna z teorii głosi, że sami zabijamy swój system obronny poprzez:

 

- używanie silnych środków do czyszczenia sanitariatów i podłóg

- używanie silnych proszków do prania

- używanie mydeł antybakteryjnych

- zbyt częste mycie się

- nadużywanie antybiotyków

- zła dieta

- brak ruchu i niedotlenie organizmu

- stres

- słaby wypoczynek podczas snu (zakłócenia poprzez różne bodźce jak np. telefony komórkowe czy telewizory)

 

Jaka jest więc na to rada? Bakterie i wirusy żyją z nami i wokoło nas. Nie unikniemy tego. Nawet w niektórych przypadkach są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Zamiast starać się nosić maseczkę jak Michael Jackson może warto zrobić coś aby podnieść odporność.

 

Jak to zrobić?

 

Po prostu poprawić w swoim życiu to co jest do poprawienia a poza tym pozytywnie myśleć. Więcej szczegółów przedstawię w osobnym artykule.

 

 

:) Trzymajcie się i pamiętajcie nasze Motto :

 

 Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.

 

 

 

Polecane artykuły