IMG_20171227_102449.jpg

2017-12-29 00:00:00

Sernik z rosą.

Jest to nie tylko mój ulubiony sernik. Ten sernik bardzo lubi moja mama i moje dzieci.

 

Dwa lata go nie piekłam jak musiałam przejść na dietę bezglutenową i bezlaktozową. Dzisiaj wiem już, że to nie jest żadna przeszkoda i spokojnie taki sernik można zrobić.

Ja najczęściej go robię na Święta ale nie ma przeszkód aby go robić częściej.

 

Blacha 25 na 36 cm.

Składniki :

Ciasto na spód.

- 30 dkg bezglutenowej mąki (mieszanka do wypieków) - ok. 2 szklanki

- 2 żółtka + 1 jajko całe

- 15 dag masła (u mnie klarowane)

- 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej albo proszku do pieczenia

- 15 dkg cukru pudru

 

Część serowa.

- 1 kg sera (bez laktozy - u mnie z Mlekowity)

- pół szklanki oleju

- 1 szklanka cukru pudru

- 1 budyń śmietankowy

- 4 żółtka + 2 jajka całe

- zapach pomarańczowy , cytrynowy lub waniliowy.

- półtorej szklanki mleka bez laktozy albo roślinnego np. ryżowego.

 

Wykonanie :

1. Składniki na ciasto wsypujemy do miski. Ja robię tak jakbym kroiła ciasto nożem. Tak robię zawsze z ciastem kruchym. Kroję do momentu kiedy w misce powstanie coś na kształt kruszonki. Wtedy gniotę ciasto rękoma, zawijam w srebrną folię i wkładam do zamrażalnika na 15 minut.

2. Naszykować foremkę tzn wyłożyć papierem do pieczenia albo nasmarować masłem klarowanym albo olejem kokoswym i posypać bułką tartą bezglutenową.

3. W dzbanku blendera miksujemy jajka i cukier. Dodajemy olej, budyń, zapach, mleko i dodajemy ser. Wszystko miksujemy.

4. Wyjęte ciasto z zamrażalnika  wykładamy na blachę. Pomagamy sobie ugniatając palcami.

5. Na ciasto wylewamy ser z dodatkami z dzbanka.

6. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok.190 stopni i pieczemy ok.50 minut.

7. Pod koniec pieczenia ubijamy białka z lodówki z cukrem pudrem, który dodajemy stopniowo (białka lepiej się ubiją jak bedą zimne i włożone do zimnej, metalowej miski z dodatkiem odrobiny soli ).

8. Wyjmujemy ciasto z piekarnika, wykładamy na nie ubitą pianę i wkładamy  na 10/15 minut ale temperaturę w  piekarniku zmniejszamy na 150 stopni.

9. Ja zawsze po upieczeniu zostawiam jeszcze ciasto w piekarniku aby lekko ostygło i nie dostało szoku.

10. W trakcie stygnięcia powinny na serniku pojawić się kropelki rosy.

 

 

 

Smacznego.

 

Sam jesteś swoim najlepszym lekarzem.

Polecane artykuły